| START | BANKI | WALUTY | BITCOIN - Ƀ | Kursy NBP | MONEY.pl | USD | SPONSORZY | STATYSTYKI | KONTAKT | GSM | FAQ 聡 | 母亲 笨蛋 | הַלְלוּיָה
24—05—2018
Symbol Wiary v1
Symbol Wiary
fragment książki: The Power of Positive Thinking - dr Norman Peale


- Chcę Wam opowiedzieć autentyczną i fascynującą historię moich przyjaciół - Maurycego i Mary Flint z USA. Poznałem ich po tym, gdy w piśmie Liberty ukazało się streszczenie mojej książki Żyć pewnie – Przewodnik.
Pan Flint w owym czasie miał się bardzo... źle. Nie tylko w pracy ale i psychicznie. Był pełen lęku i urazy, był jedną z najbardziej negatywnie nastawionych osób, jakie widziałem w życiu. Ale tak w ogóle, to miał miłą osobowość i w głębi duszy był świetnym facetem, ale jak sam przyznał zmarnował sobie życie, był „w dołku”.
Kiedyś przeczytał streszczenie mojej książki, w której rozwijałem ideę — "wiary jak ziarnko gorczycy".
W tym czasie mieszkał z rodziną w Filadelfii. Zadzwonił kiedyś do mnie, do kościoła w Nowym Jorku, ale z jakiejś tam przyczyny nie udało mu się od razu połączyć. Wspominam o tym, aby pokazać zmianę, jaka się już w nim dokonywała - normalnie nigdy nie zadzwoniłby po raz drugi, bo miał bowiem pożałowania godny zwyczaj - rezygnować ze wszystkiego, już po pierwszej nieudanej próbie.
Jednak tym razem dzwonił wytrwale, aż uzyskał połączenie i informację o godzinach nabożeństw w kościele. Już w następną niedzielę przyjechał wraz ze swoją rodziną z Filadelfii do Nowego Jorku, do kościoła – później bywał tu już regularnie, nawet przy najgorszej pogodzie.
Kiedyś w rozmowie, opowiedział mi ze szczegółami o swoim życiu i zapytał, czy myślę, że jeszcze coś z niego będzie. Problemy związane z pieniędzmi, z długami, z przyszłością, a przede wszystkim z nim samym, były tak skomplikowane, że uważał swoją sytuację za zupełnie beznadziejną.
Zapewniłem go, że jeśli doprowadzi siebie do równowagi, dostosuje swoje nastawienie do modelu myślenia proponowanego przez Boga i jeśli pozna i zacznie stosować metodę wiary, to wszystkie jego problemy okażą się możliwe do rozwiązania.
Zarówno on, jak i żona musieli przede wszystkim pozbyć się ze swoich umysłów uczucia urazy. Oboje byli obrażeni na wszystkich. Uroili sobie w swoich chorych myślach, że znaleźli się w tak niekorzystnej sytuacji, nie z powodu własnych błędów, lecz przez innych, którzy "podstawiali im nogi." W nocy, leżąc już w łóżku, opowiadali sobie jakimi obelgami chcieliby obrzucić różne osoby i w tej chorej atmosferze udawali się do snu.
Pan Maurycy Flint naprawdę przejął się pomysłem praktycznego stosowania wiary. Zaangażował się w to tak, jak nigdy przedtem. Reakcja początkowo była słaba, bo siła jego woli była bardzo rozproszona.
W związku z długoletnim nawykiem negatywnego myślenia, nie był w stanie na razie, wykrzesać żadnej siły ze swojego umysłu. Trzymał się jednak wytrwale, wręcz rozpaczliwie przekonania, że jeśli ktoś ma "wiarę jak ziarnko gorczycy, nie ma nic niemożliwego." Z całą siłą, jaką miał, chłonął wiarę. W ten sposób jego zdolność do wierzenia stopniowo rosła wraz z praktyką.
Pewnego wieczoru wszedł do kuchni, gdy żona zmywała naczynia i powiedział: - stosunkowo łatwo jest mi wierzyć w niedzielę będąc w kościele, ale potem trudno tą wiarę utrzymać - wiara mi gaśnie!
Pomyślałem sobie, że gdybym mógł nosić w kieszeni ziarnko gorczycy, aby móc go dotykać, gdy czuję, że słabnę, to bardzo pomogłoby mi podtrzymać wiarę.
Zapytał żonę:
- Czy mamy jakieś ziarna gorczycy, czy są one tylko w Biblii? Czy one istnieją w dzisiejszych czasach?
Ona roześmiała się i odpowiedziała:
- O..., tu mam kilka takich w słoiku z marynatą. Wyjęła jedno ziarenko i podała mu.
- Ależ Maurycy..., ty nie potrzebujesz prawdziwego ziarna gorczycy! To tylko taki symbol - powiedziała.
- Nic o tym nie wiem - odpowiedział.
Biblia mówi: ziarno gorczycy - i chcę to mieć. Może potrzebuję symbolu, żeby wzbudzić w sobie wiarę. Spojrzał na ziarno leżące na dłoni i powiedział z zastanowieniem:
- Czy naprawdę tylko tyle wiary mi potrzeba, takiej odrobiny jak to maleńkie ziarenko?
Przyglądał się przez chwilę, po czym schował je do kieszeni mówiąc: - Jeśli tylko będę mógł go dotykać w ciągu dnia, pomoże mi nie ustawać w pracy nad wiarą. Ziarenko było jednak tak małe, że zgubił je, więc wziął ze słoika z marynatą następne, które też się gdzieś zapodziało.
Pewnego dnia, kiedy zgubił kolejne ziarno, przyszedł mu do głowy pomysł, by może zatopić je w plastikowej kulce. Mógłby wtedy nosić ją w kieszeni albo przyczepić do zegarka, aby zawsze przypominała mu, że jeśli nawet będzie miał wiarę choćby „tylko” rozmiaru jak ziarnko gorczycy - to nic nie będzie dla niego niemożliwe.
Zwrócił się więc do eksperta od plastików, pytając, jak zatopić ziarenko gorczycy w plastikowej kulce tak, żeby nie było bąbelka powietrza. "Ekspert" powiedział, że nie można tego zrobić, bo nikt jeszcze tego nie dokonał.
Pan Flint miał w sobie już dość wiary, by wierzyć, że mając wiarę jak ziarnko gorczycy można zatopić ziarnko w plastikowej kulce. Zabrał się więc do roboty. Poświęcił temu tygodnie, aż w końcu mu się udało!!!
Zrobił kilka rodzajów sztucznej biżuterii: naszyjnik, bransoletkę, brelok do kluczy i przysłał je do mnie. Były piękne i na każdym z nich lśniła przezroczysta kulka z ziarenkiem gorczycy w środku. Do każdej sztuki wyrobu dołączona była karteczka z nazwą "Przypominacz z gorczycą".
Karteczka wyjaśniała też, do czego służy biżuteria: ziarenko gorczycy ma przypominać noszącemu, że:
"Jeśli będzie mieć wiarę, nic nie będzie niemożliwe."
Pan Flint zapytał mnie, jak sądzę? - czy przedmioty te można by sprzedawać. Nie znam się na tych sprawach, więc pokazałem biżuterię redaktorce pisma "Guideposts". Ona z kolei zaniosła ją naszemu znajomemu, szefowi domu handlowego Bonwitt Teller, jednemu z najwybitniejszych menedżerów w USA.
Ten od razu dostrzegł w tej propozycji sprzedaży - wielki potencjał!
Wyobraźcie sobie moje zdumienie, gdy kilka dni później w nowojorskich gazetach przeczytałem reklamę następującej treści: "Symbol Wiary - prawdziwe ziarno gorczycy zatopione w szkle - to bransoletka o specjalnym znaczeniu." Reklama zawierała też cytat z Pisma:
"Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarno gorczycy... nic niemożliwego nie będzie dla was." (Ewangelia wg św. Mateusza 17, 20)
Biżuteria sprzedawała się jak świeże bułeczki. Setki sklepów i domów towarowych w całym kraju miały kłopoty z realizacją ciągłości zamówień i zapewnieniem sobie stałych dostaw.
Wówczas Państwo Flint zbudowali i mają już teraz fabrykę produkującą "Przypominacze z gorczycą".

Czy nie jest to osobliwe? — że Nieudacznik, idzie do kościoła, słyszy tekst z Biblii i tworzy sobie wielkie przedsiębiorstwo!
Może i ty powinieneś uważniej słuchać czytań z Pisma Świętego i homilii, kiedy idziesz do kościoła?
Może i ty znajdziesz w nich pomysł, który przebuduje nie tylko twoje życie, ale także i twoje interesy?

W tym przypadku wiara stworzyła przedsiębiorstwo produkujące i rozprowadzające wyrób, który pomógł i pomaga tysiącom ludzi na Ziemi. Jest tak wielce popularny i skuteczny, że powstają już jego dalsze nowe naśladownictwa...
Historia życia odmienionego przez ten mały wynalazek, jest jedną z najbardziej romantycznych historii duchowych tego pokolenia. Wpływ, jaki wywarły te zdarzenia na Flintów - przemiana ich życia, przebudowa charakterów, wyzwolenie indywidualności - stanowi fascynujący przejaw siły wiary.
Oni oboje nie są już negatywnie nastawieni - są nastawieni pozytywnie. Nie są przegrani - lecz zwycięscy. Nie nienawidzą nikogo - pokonali urazy i ich serca pełne są miłości. Stali się nowymi ludźmi, z nowym spojrzeniem na świat i nowym poczuciem siły. Należą do najbardziej inspirujących osób, jakie znam.
Zapytajcie dzisiaj Maurycego i Mary Flintów, jak rozwiązać swój problem, a wierzcie mi, że oni najlepiej wiedzą jak tego dokonać - powiedzą wam: Trzeba mieć wiarę - naprawdę mieć wiarę!


Pomoc w nabyciu: Tel. 535-911-800
Powered by F3Site. SQL: 6